Na ten nowy rok!

Ubiegły rok jest już „ubiegły” i choć na zawsze pozostanie w pamięci całej mojej rodziny, to nie będzie dobrym wspomnieniem. Chyba jeszcze nigdy w jednym roku nie dotknęło nas tyle nieszczęść. Choroby, operacje, śmierć,  pożar, próba samobójcza… Kiedy jednej z moich kuzynek ktoś, składając życzenia, powiedział, że życzy jej, żeby nadchodzący rok był przynajmniej taki, jak ten, który mija,  nie wytrzymała i rozryczała się jak dziecko. Mam cichutką nadzieję, że przez najbliższe miesiące los będzie nas oszczędzał, że da odetchnąć. Oby!

W tym roku nas przybędzie – jedna kuzynka w lutym zostanie babcią Igi, druga po raz trzeci będzie żoną dziadka – w kwietniu na świat przyjdzie chłopczyk. Niestety, Lidka, która pojawi się na świecie już za kilka-kilkanaście dni nie pozna swojego dziadka, którego pożegnaliśmy w marcu. 

Mój Najmłodszy pójdzie do zerówki, Najstarsza dostanie dowód osobisty, a Średnią ominie etap bycia gimnazjalistką, z czego bardzo się cieszy.

Mam nadzieję, że to będą jedyne nadzwyczajne wydarzenia w tym roku. 

Jak zwykle nie mam żadnych noworocznych postanowień. To się zawsze sprawdza, bo nie powoduje frustracji, nie obniża samooceny. Nie robię też żadnych planów poza takimi, co kupić na obiad czy kolację. 

Chciałabym tylko, żebyśmy wszyscy byli jako tako zdrowi. 

Kiedy byłam dzieckiem, zaraz po Nowym Roku po domach zaczynali chodzić chłopcy, którzy rzucając na podłogę ziarna pszenicy, wypowiadali takie życzenia:

„Na szczęście, na zdrowie, na ten nowy rok! Niech się wam darzy kapusta i groch! W każdym kątku po dzieciątku, a na piecu troje! Za kolędę dziękujemy, zdrowia, szczęścia wam życzymy na ten nowy rok!” 

I ja  Wam życzę, żeby się Wam darzyło w domu, w pracy, w rodzinie i wśród przyjaciół. Do siego roku!

8 myśli nt. „Na ten nowy rok!

  1. ~roksanna

    Na mojej wsi wciąż tradycja ze zbożem żywa :)
    Ja też nie robię podsumowań i nie snuje planów, ale nieoczekiwanie jest zapowiedź wydarzenia, które mobilizuje moje wszystkie siły ;)
    Oby los Tobie i Twoim Bliskim oszczędził smutnych wydarzeń!
    Ściskam bardzo mocno:*
    I niech to będzie dobry rok!

    Odpowiedz
  2. ~Stokrotka

    Wiedziałam, że masz troje wnuków, ale nie myślałam że taka jest między nimi różnica „wiekowa”. Ale dorosła wnuczka to nie byle co, podobnie jak uczeń zerówki i gimnazjalistka, która nie będzie gimnazjalistką :-)))
    Mój starszy w siódmej klasie bo ominęło go gimnazjum, a młodszy w trzeciej.
    Rosną nam te wnuki jak szalone.
    Powodzenia Halinko.
    No i zdrowia.
    :-)

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Moje wnuki rodziły się niemal dokładnie co sześć lat – w maju 2000, kwietniu 2006 i w lipcu 2012. Różnica wieku niby duża, ale bardzo akuratna.
      Masz rację, że wnuki rosną nie wiadomo kiedy, ale najważniejsze, że my ciągle jesteśmy piękne i młode! Stanowczo trzymam się tej wersji;)
      Uściski przesyłam :)))

      Odpowiedz
  3. ~Anna

    Już od dawna poza dobrym zdrowiem niczego od życia nie oczekuję, Nie będę tęsknić za minionym rokiem ani też nie spodziewam się niczego dobrego po 2018 roku. Pragnę tylko spokoju i normalności.
    Tobie życzę tego samego.
    Gorąco pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Aniu, doskonale Cię rozumiem i podzielam Twoje oczekiwania.
      Za moją koleżanką powtarzam, że jak będę zdrowa to wszystko inne mogę kupić, pożyczyć albo ugotować.:)
      Gorzej że spokojem i normalnością, ale taki już widać los naszego pokolenia, że żyjemy jak na huśtawce.
      Ściskam Cię mocno i jeszcze raz życzę spokoju!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>