Warto czytać

Zaczęło się od rozmowy z mężem o jakimś filmie. Padło nazwisko Raczek i tu nastąpiła nagła konstatacja, że jakoś dawno go nie widzieliśmy w żadnej telewizji. Kolejny krok to Internet, bo tam na pewno coś na temat aktualnych działań tego pana będzie. Notka w Wikipedii spowodowała jedynie westchnienie, że „starzejemy się”, ale przypomniała kolejną postać – Marcina Szczygielskiego. Mnie ten pan kojarzy się z „Filipinkami” – kultowym dla szczecinian ( i nie tylko) zespołem, ponieważ, jest synem jednej z Filipinek i autorem książki „Filipinki To My”. Przyznam, że nie jestem zbytnio obeznana ze współczesną polską literaturą, a tu okazuje się, że Szczygielski jest autorem uznanym i nagradzanym. Skoro tak, to postanowiłam sięgnąć po jakąś jego książkę. Wybór padł na powieść „Berek”. Zaciekawiło mnie zestawienie bohaterów – Paweł – określany w recenzjach jako młody wielkomiejski gej i Anna – moherowa emerytka.

Ano zobaczymy, pomyślałam, co z tego dało się sklecić. 

Czyta się na pewno lekko. Autor skupia się na akcji, wyciąganie wniosków pozostawiając czytelnikowi. Bez wątpienia powieść jest najeżona stereotypami, które momentami aż kłują w oczy dosłownością, żeby nie powiedzieć łapatologią. Losy bohaterów, ich przemiana mają cechy baśni, gdzie wszystko kończy się dobrze, a bohaterowie żyją długo i szczęśliwie. Można więc rzec, że ciągnie się za powieścią dydaktyczny smrodek i wyraz pobożnych życzeń środowiska LGBT, żeby to, dziś jest skandalizujące obyczajowo, stało się akceptowane.

„Berek” jest klasyfikowany jako powieść gejowska, jako że traktuje o rzeczywistości tego środowiska na wielu płaszczyznach – przede wszystkim społecznej i środowiskowej. Zawiera też fragmenty, które można uznać za pornograficzne, ale w moim odczuciu służą  one całości  treści. Gdyby nie te elementy, byłaby to po prostu kolejna powieść o potrzebie miłości, akceptacji, o relacjach rodzinnych, które determinują nasze dorosłe życie. Czyli nihil novi sub sole. 

Ja znalazłam w tej książce jeszcze coś. Taki drobiazg, który spowodował uśmiech i poczucie wspólnoty z autorem. Otóż jeden z bohaterów jest nauczycielem i ma kłopoty w pracy. W pewnym momencie padają dwa, dobrze mi znane nazwiska nauczycielek wraz z dosadną charakterystyką. I w tym momencie pojawia się  uśmiech oraz przeświadczenie, że oboje chodziliśmy do tego samego LO i mamy podobne wspomnienia, dotyczące owych nauczycielek.  :) Wiele lat później z jedną z nich pracowałam w jednej szkole. 

Itak to zaczęło się od rozmowy o filmie, a skończyło na rozszerzeniu wiedzy o współczesnych gatunkach literackich oraz licealnych wspomnieniach.

4 myśli nt. „Warto czytać

  1. ~roksanna

    Bez wątpienia warto czytać!
    Wiedziałam o pochodzeniu Szczygielskiego, ale że napisał książkę, to już nie. Fajnie jak książką przywołuje wspomnienia, a już takie szczególne to dopiero gratka ;)))

    Nic tylko życzyć Ci dużo dobrych książek do czytania na ten Nowy Rok,
    zdrowia,
    miłości
    i szczęścia jak najwięcej!!!
    Ściskam:***

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Szczygielski napisał ponad 20(!) książek, w tym kilka dla dzieci i młodzieży.Zamierzam bliżej się im przyjrzeć. Może znowu się czegoś lub kogoś dopatrzę?

      Kochana!Ja Tobie życzę tego samego! I żebyśmy za rok w dobrej kondycji i świetnym towarzystwie witały 20019! Buziaczki!

      Odpowiedz
  2. ~Anna

    Oczywiście, że warto czytać i poszerzać swoje horyzonty, a także poszerzać wiedzę o świecie.
    Ze względu na problemy ze wzrokiem już dawno przestałam czytać, nad czym ubolewam.
    Nie mam nic przeciwko gejom w przeciwieństwie do moherów.
    Nie znam żadnego geja, ale za to znam kilku panów, którzy są moherami i wyrocznią dla nich jest ojciec dyrektor.
    Pozdrawiam w ostatni dzień starego roku.

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Aniu,nie wiem jakiego rodzaju i jak duże masz kłopoty ze wzrokiem,ale być może mogłabyś korzystać z aplikacji Legimi i czytać na tablecie lub komputerze. Ta aplikacja pozwala na powiększanie liter, zwiększanie interlinii, na czytanie w trybie nocnym (białe litery na czarnym tle),a przede wszystkim daje dostęp do około 20 tysięcy książek. Do przeglądania katalogu i pobierania książek potrzebny jest Internet, ale do czytania już nie. Dla mnie jest to idealne rozwiązanie.
      Serdeczności sylwestrowe!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>