Marzenie się spełniło:)

No i nadszedł ostatni dzień pobytu u Frau. Zmiennik przyjechał w czwartek wieczorem. W piątek od rana uczył się tego, co będzie robił przez najbliższe dwa miesiące. Od soboty oficjalnie to już jego działka, ale Frau i tak bez przerwy woła: ” Kristof!”. Oczywiście co chwilę upewnia się czy przyjedziemy za dwa miesiące i czy „Kristof” będzie do niej dzwonił. Nie ma się co dziwić – z małymi przerwami mieszka z nią już ponad dwa lata.

Ale ja nie o tym. Chcę się podzielić wrażeniami z dzisiejszego dnia. Czekaliśmy na ten dzień długo i z nadzieją, że jakimś cudem uda nam się spędzić  go w Kulmbach. To nieduże, ale naprawdę urocze miasteczko w rejencji Górna Frankonia. Mieszka tam około 26 tys. ludzi. Nad miastem góruje twierdza Plassenburg, widoczna niemal z każdego miejsca. Oczywiście, jak w większości górnofrankońskich miast, jest tu wiele mniejszych i większych browarów, a Tydzień Piwa jest wielkim świętem i okazją do zabawy. Dziś właśnie miała miejsce uroczysta inauguracja tego święta. Naprawdę było na co popatrzeć! Od dawna marzyło nam się obejrzenie tańca bednarzy, którego tradycja wywodzi się z Monachium i sięga XVI wieku. Tańczą sami mężczyźni, odtwarzając kilka skomplikowanych układów. Ich rekwizytami są obręcze beczek, owinięte zielonymi gałązkami. Jest też flaga, beczka i obręcze z umieszczonymi na nich kieliszkami, którymi wiruje (znaczy obręczami, a nie kieliszkami) dwóch tancerzy. Piękne, kolorowe widowisko, któremu towarzyszy skoczna muzyka. Udało mi się sfilmować ten taniec i postaram się go tu zamieścić, choć nie dziś, bo z umiejętnościami u mnie krucho. Spróbuję po  powrocie do domu zrobić to przy pomocy normalnego komputera, bo dziś mam tylko tablet.  Po uroczystym rozpoczęciu imprezy korowód muzyków, bednarzy, mieszkańców miasta i turystów ruszył na miejsce piwnej biesiady, gdzie pewno bawią się do tej pory.

My musieliśmy opuścić  to urocze miejsce, bo jechaliśmy do Bayreuth – miasta festiwali Wagnerowskich i pięknego Ermitażu.

Ale o tym już innym razem.

9 myśli nt. „Marzenie się spełniło:)

    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Poczułam się zobowiązana do wspięcia się na wyżyny mego technicznego intelektu;)
      Miłej niedzieli:)))

      Odpowiedz
  1. ~roksanna

    Ależ fajnie, że Wam się udało :))) Być blisko i w tym czasie to świetna okazja, żeby zobaczyć na własne oczy i poczuć tę atmosferę. Ja byłam raz na oktoberfest w Hannoverze i byłam zachwycona, a przecież to nie to samo co w Bawarii.
    Czekam na film i na dalsze relacje.
    Dwa miesiące odpoczynku od codziennych obowiązków przy Frau, brzmi dobrze, bo przecież zmiany są potrzebne, i odpoczynek również.
    Dobrego czasu!
    Buziaki :)

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Odpoczynek jest konieczny. To praca 24h na dobę przez siedem dni w tygodniu. Ja bym psychicznie tego nie wytrzymała.
      Film muszę skrócić, bo inaczej nie da się go zamieścić.
      Buziaki:)))

      Odpowiedz
  2. ~Anna

    Czyli teraz Ty codziennie przez dwa miesiące będziesz wołać swojego Krzysia.
    Widzisz, marzenia są po to, aby się spełniały i Wasze też się spełniły.
    Teraz musisz wymyślić sobie nowe.
    Serdeczności.

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Jest takie powiedzenie, że kto nie ma marzeń, ten nie przeżywa rozczarowań.
      Nie mam zbyt wielu marzeń. Może dlatego żyje mi się spokojnie?
      Pozdrawiam cieplutko:)))

      Odpowiedz
      1. ~Anna

        Też staram się nie marzyć, bo i po co.
        Z marzycielstwa już wyrosłam, stałam się realistką. W życiu spotkało mnie chyba tyle samo zła, co i dobra.
        Serdeczności.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>