Deszcz, deszcz, deszcz…

Od trzech dni leje. Nie pada. Le – je. Pierze żabami, jak mawia moja krakowska przyjaciółka. Oczywiście zimno jest jak jasne nieszczęście. W sumie to mogłam w ogóle nie zabierać ze sobą letnich ciuchów na ten wyjazd, bo te trzy czy cztery cieplejsze dni spokojnie dało by się przechodzić w jednej kiecce.

 Może to wina mojej dojmującej sklerozy, ale nie pamiętam tak deszczowego lipca. A może po prostu wybrałam kiepskie miejsce?

 Na szczęście w niedzielę wracamy do domu. Jutro wieczorem przyjeżdża zmiennik. Tym razem nie powinno być kłopotu, bo to nasz przyjaciel, po którym wiadomo, czego się spodziewać. Piątek będzie dniem instruktażowym w zakresie opieki nad Frau,  pokażemy mu też, gdzie jest jaki sklep, gdzie kupuję się fajki, a gdzie piwo dla Frau, w sobotę rano dostanie wytyczne co i jak ma sprzątać i do boju;)

My w sobotę wybieramy się do Kulmbach. Mąż ma tam jakieś swoje birofilskie sprawki do załatwienia;) Potem ostatni wieczór z Frau i jej nowym der Butler, a w niedzielę rano kierunek -> dom!

Nareszcie!

8 myśli nt. „Deszcz, deszcz, deszcz…

  1. Fortis

    Wspaniale mieć dom, do którego można wracać. Lipiec podobno jest najbardziej deszczowym miesiącem w roku. Oby pogoda się poprawiła, bo jak ciągle pada to co to za wakacje?
    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego powrotu :)

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Ten lipiec przypomina mi tytuł książki z dzieciństwa:”Długi deszczowy tydzień”. :)

      Odpowiedz
  2. ~Gina

    Hi Hi Masko, a u nas na odwrot – mamy zupelnie nieoczekiwane calkiem ladne lato, dni na ogol sloneczne i cieple, w czerwcu wrecz byla susza, a lipiec tez piekny ( czasami pada ale noca ). Zupelnie to nie przypomina typowego angielskiego lata – gdzie normalnie jak zaczyna padac w polowie czerwca, to rozjasnia sie … na poczatku wrzesnia! Pamietam takie lato, ze lalo przez bite 6 tygodni i slonce nie wyszlo ani razu.
    Uciekalismy zawsze latem do Polski na min. 1-2 tyg, zeby sie wygrzac i naladowac akumulatorki przez okropna wilgotna i zimna angielska zima.. Trzymac kciuki, zeby sierpien byl w Polsce ladny – czasami sa przepiekne upaly :)
    Mysle, ze po tym deszczowym lipcu z przyjemnoscia wygrzejesz sie w poludniowej czesci Europy :) !
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Już dziś poczułam ciepło! A od jutra będę mogła nadawać z poczty na wp :)
      Buziaki!!!

      Odpowiedz
    1. maskakropka2 Autor wpisu

      Oby doszły do nas! Lepiej narzekać na upały niż na mrozy.
      Buziole! Ostatnie bawarskie:)))

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>